Gwiazda polskiej sceny muzycznej spod znaku brzmień w metrum na cztery czwarte, zainaugurowała siódmą edycję Jesiennego Jazzu- przedsięwzięcia nawiązującego bezpośrednio do jazzowej tradycji Stargardu. Impreza pod patronatem Starosty Stargardzkiego Iwony Wiśniewskiej cieszy się dużą popularnością, o czym świadczyła pełna widownia sali widowiskowo- teatralnej Stargardzkiego Centrum Kultury.

Wyjątkowy i niebanalny klimat muzycznemu spotkaniu nadała Gwiazda Wieczoru, Dorota Miśkiewicz z zespołem. Wokalistka, skrzypaczka, kompozytorka i autorka tekstów wprowadziła słuchaczy w swój miejscami niezwykle intymny i zmysłowy świat, kreślony różnobarwną harmonią dźwięków. Jej zamiłowanie do łączenia rozmaitych stylów, urzekło publiczność już od pierwszych taktów. Możliwości wokalne i skala głosu Doroty Miśkiewicz budziły wrażenie także na tych, którzy zwykle nie mają do czynienia z muzyką, raczej rzadko obecną w radiowych ramówkach. Wsłuchana w jej głos publiczność, razem z wokalistką poszukiwała nowych doznań piękna w kolejnych eksperymentach z muzyką, rytmem i skalą głosu. Od razu dała też znać o sobie skłonność do eksperymentowania u Doroty Miśkiewicz z muzyką bałkańską, afrykańską czy też klasyczną, nie mówiąc już o typowo freejazzowych brzmieniach. Jeśli dodamy znakomity kontakt z publicznością, umiejętnie wciągniętą w twórcze poszukiwania, mamy kompletny przepis na sukces pierwszego dnia VII edycji Jesiennego Jazzu...

Usłyszeliśmy więc najbardziej rozpoznawalne w repertuarze wokalistki utwory, m.in.: „Poza czasem”, „Nucę, gwiżdżę sobie”, „Lubię być szczęśliwa” czy też „Budzić się i zasypiać”. Słuchaczy urzekła szczególnie kompozycja „Pragnę być jeziorem” z płyty „Piano.pl”, nagranej przez Dorotę Miśkiewicz w gronie znakomitych polskich pianistów, na czele z Leszkiem Możdżerem. Sugestywne brzmienie, podkreślone głosem wokalistki oraz subtelną elektroniką, wprowadziło wszystkich w niepowtarzalny nastrój wieczoru, wypełnionego rozległą i malowniczą przestrzenią dźwięku. Dzięki Dorocie Miskiewicz było więc różnorodnie: zmysłowo, miejscami namiętnie (dzięki bałkańskiej skali) oraz na przemian- nostalgicznie i delikatnie. Artystka w mistrzowski sposób prowadziła słuchaczy przez swój świat harmonii i dźwięku, przypominając także efekty współpracy z czołowymi kompozytorami rodzimej sceny muzycznej i autorami tekstów- szczególnie z Wojciechem Młynarskim, autorem tekstu do brawurowo wykonanej „Samby z kalendarza”.

Po niezapomnianych przeżyciach na Dużej Scenie, drugi dzień Jesiennego Jazzu upływał na warsztatach w Państwowej Szkole Muzycznej II Stopnia. O godz. 18- a więc już w czwartkowy, jesienny wieczór- wystąpi Anka Koziel Kwartet. Do udziału w koncercie muzycy zaproszą uczestników całodniowych warsztatów. W trakcie koncertu słuchacze mogą spodziewać się równie wyjątkowych doznań i wrażeń, bowiem sama Anka Koziel- na co dzień wykładająca śpiew jazzowy dla studentów Królewskiego Konserwatorium w Hadze- profesjonalnie śpiewa od 25 lat. Brzmienie zaś jej wspaniałego głosu obejmuje cztery oktawy. Czekają więc publiczność motywy spod znaku bluesa, jazzu, soulu i rocka. Nie zabraknie także muzyki klasycznej- aż po tzw. muzykę świata. Wszystko to już o 18. w sali koncertowej Szkoły Muzycznej, przy subtelnym akompaniamencie jesiennego deszczu i wiatru- zgodnie z parzystym metrum na cztery czwarte...