Przyszedł odebrać wyrok, a w mieszkaniu czekał susz i amfetamina

1 min czytania
Przyszedł odebrać wyrok, a w mieszkaniu czekał susz i amfetamina

FOT. Policja Stargard

Dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie pojechali pod adres mężczyzny, który miał odbyć sześć miesięcy więzienia za kradzież. Drzwi długo pozostawały zamknięte, a kiedy lokator w końcu pojawił się w progu, funkcjonariusze od razu zauważyli jego zdenerwowanie. Rutynowa wizyta szybko przerodziła się w kolejną interwencję z narkotykami w tle.

Policjanci wielokrotnie wzywali mieszkańca do otwarcia, ale przez dłuższy czas nikt nie reagował. Gdy mężczyzna w końcu wyszedł z mieszkania, tłumaczył zwłokę snem. To nie uspokoiło dzielnicowych. Już podczas legitymowania zwrócili uwagę na przyrząd służący do przygotowywania suszu konopnego, stojący na stoliku.

To wystarczyło, by dokładniej sprawdzić lokal. W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli susz roślinny o charakterystycznym zapachu marihuany, zawiniątko z białym proszkiem oraz słoik z nieznaną cieczą. Wszystko zostało zabezpieczone, a mężczyzna trafił do zatrzymania.

Badanie wykonane przez policyjnego technika kryminalistyki potwierdziło przypuszczenia mundurowych. Zabezpieczone środki okazały się marihuaną i amfetaminą. Ciecz ze słoika ma przejść dalsze analizy w laboratorium kryminalistycznym.

Zatrzymany odpowie teraz nie tylko za wcześniejsze przestępstwo, ale również za posiadanie środków odurzających. W sprawie kradzieży, czyli czynu opisanego w powołaniu się na kodeks karny, miał do odbycia sześć miesięcy pozbawienia wolności. Teraz jego problemy wyraźnie się mnożą, a taka interwencja pokazuje, jak szybko zwykła kontrola adresu może zmienić się w dużo poważniejszą sprawę karną.

na podstawie: Policja Stargard.

Autor: krystian