Worki z butelkami, gaz pieprzowy i zarzut - tak skończyła się kradzież w Stargardzie

Worki z butelkami, gaz pieprzowy i zarzut - tak skończyła się kradzież w Stargardzie

Z pozoru drobna kradzież dwóch worków z plastikowymi butelkami w Stargardzie szybko przerodziła się w sprawę karną z dużo cięższym ciężarem. 28-latek, który zabrał mienie, użył potem gazu pieprzowego wobec mężczyzny próbującego go ująć. Do akcji wkroczył patrol Policji z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie, a sprawa skończyła się zarzutem kradzieży rozbójniczej i dozorem policyjnym.

Do zdarzenia doszło 31 maja. Jak ustalili policjanci, 28-letni mężczyzna zabrał dwa worki z zawartością plastikowych butelek. Jego zachowanie zauważył inny mężczyzna, który podjął próbę ujęcia sprawcy.

W trakcie tej interwencji 28-latek użył wobec niego gazu pieprzowego, chcąc utrzymać się w posiadaniu skradzionego mienia. Mimo agresywnego zachowania i oddalenia się z miejsca zdarzenia, mężczyznę udało się skutecznie ująć.

Na miejsce wezwano patrol Policji, który przejął zatrzymanego i doprowadził go do jednostki. Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić podejrzanemu zarzut kradzieży rozbójniczej. Policja zastosowała wobec niego dozór Policji.

Przypominamy, że użycie przemocy lub groźby jej natychmiastowego użycia w celu utrzymania się w posiadaniu skradzionego mienia stanowi przestępstwo kradzieży rozbójniczej, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa pokazuje, jak szybko zwykła kradzież może zmienić się w poważne przestępstwo. Wystarczył gaz pieprzowy i chwila oporu, by zamiast wykroczenia pojawił się zarzut z Kodeksu karnego, a o dalszym losie mężczyzny miał zdecydować sąd.

na podstawie: KPP w Stargardzie.