Dzień po zdobyciu prawa jazdy motocyklista wrócił bez uprawnień pod Stargardem

Dzień po zdobyciu prawa jazdy motocyklista wrócił bez uprawnień pod Stargardem

FOT. Policja Stargard

Na odcinku Reptowo-Cisewo policjanci namierzyli motocykl jadący 99 km/h tam, gdzie obowiązuje limit 40 km/h. 46-latek przekroczył prędkość o 59 km/h i stracił prawo jazdy - uprawnienia miał od zaledwie jednego dnia. Tego samego dnia inny patrol zatrzymał kierującą volkswagenem, która jechała o 64 km/h za szybko i także pożegnała się z prawem jazdy.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie prowadzili kontrole prędkości na drogach powiatu stargardzkiego. Najpierw sprawdzili motocyklistę w obszarze zabudowanym na trasie Reptowo-Cisewo. Pomiar nie zostawił wątpliwości - 99 km/h przy limicie 40 km/h. Dla 46-letniego kierującego oznaczało to koniec sezonu motocyklowego jeszcze przed jego rozpoczęciem na dobre.

Potem funkcjonariusze zatrzymali do kontroli samochód marki Volkswagen na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Za kierownicą siedziała 39-letnia kobieta, która przekroczyła dozwoloną prędkość o 64 km/h. W jej przypadku również padły surowe konsekwencje - wymierzona kara w postaci wysokiego mandatu i zatrzymanego prawa jazdy.

Policjanci podkreślają, że nadmierna prędkość wydłuża drogę hamowania, zabiera czas na reakcję i zwiększa ryzyko ciężkiego wypadku. Od początku tegorocznych wakacji na drogach w Polsce doszło już do 24 wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Za każdą z tych liczb stoi ludzka tragedia, którą często poprzedza właśnie lekceważenie ograniczeń.

To jeden z tych przypadków, które pokazują, jak szybko zwykła brawura zamienia się w kosztowną lekcję - i jak niewiele trzeba, by kilka minut zbyt szybkiej jazdy zakończyło sezon, a w gorszym scenariuszu także życie.

na podstawie: Policja Stargard.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Stargard). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.