Nocne podpalenia w Stargardzie miały zaskakująco szybki finał

Nocne podpalenia w Stargardzie miały zaskakująco szybki finał

FOT. KPP w Stargardzie

W nocy z 25 na 26 marca w Stargardzie płonęły pojemniki na odpady segregowane. Na miejsce musiała ruszyć Straż Pożarna, a stargardzcy policjanci bardzo szybko zaczęli zawężać krąg podejrzanych. W efekcie zatrzymali dwie osoby, które później przyznały się do podpaleń.

Do serii pożarów doszło na terenie miasta, a ogniska ognia trzeba było gasić podczas kilku interwencji. Jak wynika z informacji policji, sprawcy wzięli na cel pojemniki na odpady segregowane, co od razu uruchomiło działania służb.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie nie czekali ani chwili. Ruszyły czynności operacyjne i procesowe, które pozwoliły szybko wytypować osoby mogące mieć związek ze zdarzeniami. Policjanci ustalili, że chodzi o kobietę i mężczyznę. Oboje zostali zatrzymani i doprowadzeni do komendy.

W trakcie dalszych czynności podejrzani przyznali się do podpaleń. Usłyszeli zarzuty zniszczenia mienia, działając wspólnie i w porozumieniu. Taki czyn jest ścigany na gruncie kodeksu karnego, a sprawa trafi teraz na wokandę.

Sąd wobec kobiety zastosował tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna objęty został dozorem Policji. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.

To sprawa, która pokazuje, jak szybko nocne podpalenia potrafią zmusić służby do pełnej mobilizacji, a sprawców doprowadzić prosto przed wymiar sprawiedliwości.

na podstawie: Policja Stargard.