W Stargardzie policjanci znaleźli w bidonie ponad 42 gramy amfetaminy

W Stargardzie policjanci znaleźli w bidonie ponad 42 gramy amfetaminy

FOT. KPP w Stargardzie

Rowerzysta próbował ukryć środki odurzające w bidonie, ale stargardzcy kryminalni szybko połączyli nerwowe zachowanie z wyczuwalnym zapachem narkotyków. Kontrola osobista zakończyła się zatrzymaniem, a w zabezpieczonych pakunkach policjanci znaleźli ponad 42 gramy amfetaminy, 7 gramów marihuany i blisko 4 gramy mefedronu. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków.

Policjanci Wydziału Kryminalnego w Stargardzie prowadzili czynności służbowe na terenie miasta, gdy zwrócili uwagę na przechodnia poruszającego się rowerem. Mężczyzna przypominał osobę wielokrotnie notowaną przez Policję, więc funkcjonariusze postanowili przyjrzeć mu się bliżej. Gdy zauważył mundurowych, odwrócił się, jakby chciał uniknąć rozpoznania.

To zachowanie tylko wzmocniło podejrzenia. W trakcie rozmowy policjanci wyczuli silny stres, a także charakterystyczną woń środków odurzających. Po kontroli osobistej wyszło na jaw, że mężczyzna próbował schować narkotyki w bidonie rowerowym, licząc na to, że właśnie tam mundurowi nie zajrzą.

Zatrzymany trafił do komendy Policji, gdzie technik kryminalistyki przeprowadził badania i ważenie zabezpieczonych substancji. Wynik nie zostawił wątpliwości - funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 42 gramy amfetaminy, 7 gramów marihuany oraz blisko 4 gramy mefedronu. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.

Ta sprawa pokazuje, że nawet prosty schowek na rowerze nie daje żadnej przewagi, gdy po drugiej stronie stoją doświadczeni kryminalni. Jeden nerwowy ruch i zwykła kontrola zamieniła się w zatrzymanie z narkotykami na stole.

na podstawie: Policja Stargard.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Stargardzie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.