[PIŁKA NOŻNA] Błękitni Stargard – KS Lipno Stęsze 3:4 w rozgrywkach Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

[PIŁKA NOŻNA] Błękitni Stargard – KS Lipno Stęsze 3:4 w rozgrywkach Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

Krzysztof Kulczak potrzebował dziesięciu minut, by nadać temu spotkaniu rozstrzygający kierunek. Jego gole w 48. i 58. minucie wyprowadziły gości z remisu na prowadzenie 4:2, a choć gospodarze jeszcze odpowiedzieli, mecz Błękitni Stargard – KS Lipno Stęsze zakończył się wynikiem 3:4. Dla stargardzkich kibiców to szczególnie trudny rezultat: ich zespół prowadził na początku, a tuż przed zejściem do szatni zdołał też odrobić wcześniejszą stratę.

Dwa trafienia Kulczaka zmieniły obraz meczu

Kulczak został bohaterem sobotniego spotkania nie dlatego, że otworzył wynik, lecz dlatego, że dwukrotnie trafił w momencie, gdy wszystko zaczynało się od nowa. Pierwsza część skończyła się remisem 2:2. W 48. minucie zawodnik Lipna dał swojej drużynie prowadzenie 3:2, a w 58. minucie podwyższył na 4:2. Błękitni mieli jeszcze ponad pół godziny, by odpowiedzieć, ale odrobili tylko jedną bramkę. To właśnie ten fragment, krótki na tle całego meczu, okazał się dla gospodarzy najkosztowniejszy.

Początek zapowiadał dla stargardzian znacznie przyjemniejsze popołudnie. Już w 4. minucie Wojciech Fadecki wykorzystał rzut karny i Błękitni prowadzili 1:0. Goście odpowiedzieli jednak szybko: w 14. minucie wyrównał Wojciech Kryger. Kolejne dziewięć minut wystarczyło Lipnu, by odwrócić wynik. Po trafieniu S. Kaptura w 23. minucie gospodarze przegrywali 1:2, choć tak wcześnie objęli prowadzenie.

Przed zejściem do szatni stargardzianie znaleźli jeszcze odpowiedź. Rafał Remisz zdobył bramkę w 44. minucie i przy stanie 2:2 obie drużyny kończyły pierwszą część gry. Dla Błękitnych oznaczało to powrót do punktu wyjścia. Dla Lipna – konieczność ponownego szukania prowadzenia. Goście zrobili to niemal natychmiast po wznowieniu meczu, za sprawą Kulczaka, a po jego drugim golu znaleźli się już w znacznie wygodniejszej sytuacji.

Drugi karny Fadeckiego dał nadzieję

Gospodarze nie zakończyli jednak strzelania przy wyniku 2:4. W 85. minucie Fadecki po raz drugi podszedł do rzutu karnego i ponownie trafił, zmniejszając stratę do 3:4. Była to jego druga bramka tego dnia i siódma w całym spotkaniu. Na wyrównanie Błękitnym nie wystarczyło już czasu, więc dwa skutecznie wykonane karne nie przełożyły się choćby na punkt.

Rezultat zaskakuje, gdy spojrzeć na ligowe pozycje obu zespołów. Błękitni zajmują czwarte miejsce z 18 punktami, a KS Lipno Stęsze jest osiemnaste i ma osiem punktów. Stargardzianie przystępowali też do meczu po domowym zwycięstwie 5:0 nad KKS-em Kalisz 3 października – był to kolejny występ drużyny pod wodzą Mateusza Silewicza. Tego samego dnia Lipno przegrało u siebie z Chemikiem Bydgoszcz 0:1. Tym razem różnica w tabeli i wyniki z poprzedniej kolejki nie znalazły potwierdzenia w rezultacie.

To również zmiana względem ostatnich bezpośrednich spotkań. Dwa poprzednie mecze tych drużyn wygrali Błękitni, w tym marcowy wyjazd 2:1. W sobotę goście przerwali tę serię, a stargardzianom pozostała analiza spotkania, w którym strzelili trzy gole i mimo to zeszli z boiska bez zdobyczy. Następny ligowy termin Błękitnych to 17 października i wyjazdowy mecz z Gedanią Gdańsk. Tydzień później, 24 października, stargardzianie zagrają u siebie z Gromem Nowy Staw.

Błękitni StargardStatystykaKS Lipno Stęsze
3Gole4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły